Akcja "BURZA" w Gminie i okolicy

W październiku 1943r.dowództwo Armii Krajowej wydało rozkaz nakazujący rozpoczęcie przygotowań do zbrojnej operacji kryptonim ,,Burza''. Rozkaz ten przewidywał prowadzenie działań sabotażowo-dywersyjnych wymierzonych w cofające się oddziały niemieckie. Walka zbrojna, dywersja i sabotaż w mniejszym lub większym stopniu  prowadzona była od pierwszych  do ostatnich dni okupacji. Pierwszą akcją sabotażową w naszym regionie, był pożar cystern z paliwem na stacji PKP w Przysiekach. Gestapo Jasielskie w dniu 4 lutego 1943r. rozstrzelało Marię Ławryś i Bronisława Słotę, a Stanisław Barzyk, Władysław Barzyk, Stanisław Jarecki i Jan Przybyłowicz z tego powodu zginęli w Oświęcimiu. Na budynku Stacji PKP widnieje tablica pamiątkowa. W grudniu 1943r. pod dowództwem Antoniego Holika ,,Pancernik'' i Antoniego Zawadzkiego ,,Teresa'' przy udziale Komendanta Obwodu Józefa Modrzejewskiego ,,Lis'', w której kluczową role odegrał ,,Borys'' została przeprowadzona akcja ,,Gamrat''. Celem akcji było zdobycie broni, pod  tym względem była jedną z największych tego typu operacji. W roku 1944 operacja Lwowsko- Sandomierska dawała nadzieję rychłego wyzwolenia. Niestety po jej załamaniu się, front stanął na linii wsi Glinik Górny, Bukowa, Sowina, Sieklówka, Brzezówka, Zimna Woda, Roztoki, Glinik Polski, Łajsce, Nienaszów, Kąty, Krempna, do granicy państwa. Linia frontu podzieliła powiat jasielski, podzieliła też jasielski Obwód Armii Krajowej. Dowódca Józef Modrzejewski ,,Lis'' pozostał  po wschodniej  stronie frontu. Nie znam dziejów i losów zgrupowań wschodnich Armii Krajowej i jego dowódcy. Dowódca Obwodu Jasło ,,Lis'', znalazł się w rejonie Jasła, dopiero po wyzwoleniu na przełomie stycznia - lutego 1945r. Miejscowości położone na zachód od linii frontu, pozostały nadal pod okupacją i tu w pełni realizowane były wytyczne AK, a zwłaszcza w lipcu, sierpniu i wrześniu 1944. Dowódcą zgrupowania był Edward Przybyłowicz ,,Bem''. Jego prawą ręką i wykonawcą zadań był ,,Borys'' jako szef ,,KEDYWU'' (kierownictwo dywersji). Pod lasem góry Liwocz, oddziały partyzanckie zapoznawały się z bronią, przechodziły szkolenie z taktyki wojskowej i zasad walki partyzanckiej łącznie z musztrą, słowem namiastka szkolenia wojskowego. Zgrupowanie ,,Północ'' rekrutowało się w większości z mieszkańców Czermnej, Jodłowej, Dębowej Swoszowej, Święcan, Szerzyn. Z niego tworzono doraźnie mniejsze lub większe grupy dywersyjne, które przeprowadzały sabotażowe wypady na Urzędy Gminne, niszcząc dokumenty i sprzęt biurowy, niszczono gminne zlewnie mleka, tzw. mleczarnie. Wykradano okazjonalnie podręczne apteczki z samochodów i wozów taboru konnego w czasie postoju, słowem wszystko, co mogło przydać się w akcjach bojowych. Zdobywanie indywidualne broni było zalecane, wręcz nakazywane. Zdobywano ją gdziekolwiek, gdy nadarzała się ku temu okazja. Pistolet na Lisówku zdobył  Zenon  Adamczewski ,,Włóczęga'', gajowy z Czermnej, w późniejszym okresie dzielny odważny ,,partyzant'' uczestnik prawie wszystkich akcji. W tym okresie prowadzone akcje miały na celu dozbrojenie zgrupowania, bo cóż to za partyzant bez broni. Czystą  akcją sabotażową w maju  1944r., było zniszczenie mostu kolejowego na trasie między stacją Przysieki, a stacją Skołyszyn w Siedliskach Sławęcińskich. Jego wysadzenie w powietrze, wstrzymało na dłuższy czas ruch  niemieckich transportów wojskowych. Trzydziesto osobowa grupa dywersyjna, ze względu na nieprzewidziany zbiegł okoliczności, który pomieszał pierwotne szyki zaplanowanej akcji, odchodziła z miejsca akcji w smutku i przygnębieniu, bowiem dwóch  jej członków: Stanisław Pawlik ,,Sokół'' i Marian Klisiewicz ,,Magdzik" ze Swoszowej, nie dołączyło do grupy. Tablicę upamiętniającą poległych, umieszczoną na budynku Domu Ludowego w Siedliskach Sławęcińskich, odsłaniała w 1984 roku matka ,,Magdzika'' w obecności syna i córki ,,Sokoła'' z wnukami. O akcji na Stacji w Skołyszyn i rozbrojeniu Posterunku Policji 6 lipca pisałem wcześniej, teraz  jedynie wspomnę. Podobnie rozbrojono Posterunki  Policji w Jodłowej i Szerzynach. Na  drodze Jasło-Biecz na Lisówku,( przysiółek Skołyszyna) na górze ,,Winnica'' 30 lipca 1944 w niedzielę w godzinach  rannych ponad stu osobowy odział pod dowództwem ,,Bema'' przypuścił atak na tabory Wehrmachtu. Akcja udała się, przybyło uzbrojenia i różnych wojskowych trofeów, wywołała ona jednak nieprzewidzianą reakcję. Niemcy w odwecie rozstrzelali  mieszkańców Lisówka, a to: Pawła  Machańskiego, Jakuba, Mieczysława i Walentego Potyrałów,  Andrzeja, Jana i Władysława Zawilińskiego. Siepietnicy dnia 15 sierpnia 1944, pod dowództwem ,,Borysa'', rozbrojono posterunek wartowniczy w młynie, pilnujący mostów drogowego i kolejowego. Zdobyto całe ich uzbrojenie wraz ekwipunkiem co najmniej dwunastu żołnierzy. Akcja ta poprawiła wyraźnie stan uzbrojenia i wykorzystana została w akcji na Gilowej Górze.            Akcja na Gilowej Górze 18 sierpnia 1944 na Tarnowskie Gestapo, która była jedną z największych  akcji zgrupowania Północ, przez niektórych porównywana do akcji na Jasielskie Więzienie, ma bogatą bibliografie i nie wymaga dodatkowego komentarza. W miejscu tym  przy drodze stoi pomnik przypominający przechodniom o tym zdarzeniu. Po sukcesach w Siepietnicy i Gilowej Górze w stanie euforii zwycięstw, pluton pod dowództwem Józefa Jaracza ,,Demon'' w Dębowej bez odpowiedniego ubezpieczenia i rozpoznania przypuścił atak na pozycję Niemców, poniósł straty. W nieudanej akcji zginęli: Franciszek Słota (jego ojciec Bronisław zginął na stacji w Przysiekach), Julian Garbacz, Karol Nosal, Stanisław Hempel i dowódca Józef Jaracz. Na przełomie sierpnia-wrześniu 1944r. Niemcy postanowili zlikwidować te niepokorne oddziały partyzanckie. Zwiększonymi siłami otoczono i przeczesano lasy Liwocza, ale partyzantów na szczęście nie znaleziono. Zgrupowanie w porę dowiedziało się o planowanej akcji, rozeszło się do własnych domów i ukryło się, a część przeniosła się na południe w lasy Magury. Oddziały zgrupowania znały teren jak własną kieszeń, dlatego też wyjście z okrążenia było łatwiejsze. Niemiecka obława  nie  powiodła się. Po obławie zaniechano ponownego zgrupowania oddziałów. Z pośród wielu miejscowości o których wyżej wspomniałem w których tworzył się ruch partyzancki w zachodniej i północnej części ziemi jasielskiej, na szczególne wyróżnienie   zasługuje, Czermna. Czermna, wieś, oddalona  od głównego traktu, na uboczu, z kiepską wówczas drogą, pagórkowatym ukształtowaniem terenu, bliskim sąsiedztwem obszarów leśnych Liwocza, rozległymi przysiółkami, Czermianka, Nadole, Zakobyle Góry, Pasterniki, Kopaniny, Nagórze, Maślaki i Srokowiec, była  miejscem względnie spokojnym, rzadko odwiedzaną przez władze okupacyjne. Była ostoją  działalności partyzanckiej z przychylną ludnością. Czermna żyjąca z rolnictwa na wielką biedę w czasie okupacji nie narzekała, narzekała raczej na obowiązkowe kontyngenty, ale z partyzantami chętnie się dzieliła i żyła w zgodzie. Mieszkańcy Czermnej w hołdzie poległym za wolność ojczyzny Żołnierzom 5 Pułku Strzelców Podhalańskich Armii Krajowej i Ofiarom pacyfikacji Czermnej - w dniu 27.08 2000 r. ufundowali i odsłonili Pomnik. W miesiącach jesiennych i zimowych zamarł ruch partyzancki, w styczniu 1945 ruszył front i przyszło wyzwolenie. Zakończył się ,,Okres Burzy'', okres gorących dni, mniejszych lub większych zwycięstw, czasem porażek, a wszystko w poczuciu głębokiego patriotyzmu, woli walki za wolność ojczyzny.

Przed 30-tu laty z inicjatywy Edwarda Wojtunia – Prezesa Stowarzyszenia  Miłośników Skołyszyna i okolic rozpoczęto organizację corocznych spotkań żołnierzy 5 psp Armii Krajowej, które odbywały się w miesiącu sierpniu w budynku Urzędu Gminy w Skołyszynie. Spotkania te połączone były z prelekcjami, wystawami i wycieczkami w miejsca walk i upamiętnienia na terenie m.in. Skołyszyna, Szerzyn, Swoszowej, Czermnej, Dębowej. Uczestnicy tamtych spotkań otrzymywali pamiątkowe plakietki wykonywane przez jednego z żołnierzy AK. Po śmierci Edwarda Wojtunia organizacja spotkań zanikła. Dziś, kiedy cieszymy się pełną wolnością,  nasza Mała Ojczyzna Ziemia Jasielska o walkach partyzanckich w czasie okupacji niemieckiej winna pamiętać  i aby nie uległo to zapomnieniu, młodemu pokoleniu od czasu do czasu przypominać.

* Na podstawie wspomnień brata "BORYSA" Zdzisława Szymańskiego

wiadomość dodana przez: Stanisław Święch

Skołyszyn

Kalendarz wydarzeń

Newsletter

Zapisz się już dziś! Badź na bieżąco!
Regulamin newslettera »
BIP Skołyszyn Magiczna Siepietnica OSP Skołyszyn LGD Liwocz LKS Skołyszyn projekt ePUAP System Informacji Przestrzennej Karta Dużej Rodziny GOKiCz OSP Swiecany Atlas Mikroporady KDR WOJ ZGDW ARKA-vet


Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich: Europa inwestująca w obszary wiejskie
Operacja mająca na celu wzrost atrakcyjności turystycznej Gminy Skołyszyn i najbliższej okolicy poprzez udostępnienie informacji za pomocą strony internetowej i filmu promującego walory turystyczne współfinansowana jest ze środków Unii Europejskiej w ramach działania 4.1 „Wdrażanie lokalnych strategii rozwoju” Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013
Instytucja Zarządzająca Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 - Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi